Nieznane powszechnie przyczynki z dziejów odległych 7a

  • Birbant 

Miałem chwilową przerwę w dostawie internetu, co w Holandii, rzadkością nie jest.
Jedziemy dalej.

W 3 dni po zjeździe w Cerekwicy, Polacy oblegali stolicę Prus, czyli Malbork. Polegało to na tym, że otoczyli miasto i za bardzo nie wiedzieli co robić dalej?
Tymczasem na tereny Prus wkroczyli zaciężni Nostnitza i z marszu zdobyli Chojnice,
Gdy wieść dotarła do wojsk polskich postanowiono zostawić tam piechotę, a cała jazda ruszyła pod Chojnice, docierając tam 17 września. W tym czasie do najemników doszedł też jakiś jazdy oddział krzyżacki. Na drugi dzień rozpoczęła się bitwa, którą nazwać można krzyżackim rewanżem za Grunwald. Co tu gadać, to była nie tylko wielka klęska, ale i kompromitacja, bo jak dziś się powiada, wynik poszedł w świat.
W ludziach, Polska miała dwukrotną przewagę.
Cała polska siła poszła w szarży na jazdę krzyżacką, rozbiła ją, nawet kilku do niewoli wzięto, a następnie ponowiono szarżę na wagenburgi. To byla czystej wody głupota, bo zmasowany ogień z ufortyfikowanych wozów plus tysiące bełtów z kusz na dzień dobry, położyły trupem ponad 2000 szarżujących. Reszta zawróciła i tratując się nawzajem pokłusowała w stronę królewskiego obozu, który dodatkowo był umiejscowiony tak, że uciekając, trzeba było okrążać Chojnice. Na szczęście, król zdołał ze swym orszakiem czmychnąć wcześniej, ale na polskich wojaków w obozie czekały już pierwsze oddziały krucjaty Plauena. A więc; ratuj się, kto żyw jeszcze, trwało nadal. Ogólnie oblicza się, że tam zginęło ponad 3000 Polaków, drugie tyle odniosło rany. Reszcie udało się dotrzeć do bezpiecznej granicy z Polską. Jak się okazało, pościgu nie było. Jako ciekawostkę dodam, że w bitwie tej zginął najmłodszy syn Zawiszy Czarnego; Zawisza z Rożnowa.

I taki niezbyt miły był początek, wcale korzystnej dla Polski wojny z Zakonem Najświętszej Marii, Panny. Wojna trwała lat trzynaście i zakończyła się pokojem toruńskim w 1466, ale do tego wrócę, bo teraz czas na wisienkę na niezbyt strawnym torcie. Uwaga, teraz najlepsze będzie!

W czasie,kiedy Kazimierz docierał do Krakowa, Kryzżacy za pomocą najemników Nostitza, jęli odbijać, to co stracili W czasie powstania Jaszczurów. Nie było to trudne, szło szybko, jako, że większość miast poddawała się “natentychmiast”. Niedaleko od Malborka, dowódca naczelny Krzyżaków, czyli Wielki Mistrz, Ludwig von Erlichshausen rozbił obóz, by wydać zwycięską ucztę i, jak się okazało, wydał na to ostatnie pieniądze.
Nie zdążył nawet zejść z konia, kiedy obok pojawił się dowódca sojuszników, ów Kasper Nostitz i zażądał następnej raty. Wielki Mistrz, pewny przewagi ilościowej swych wojsk coś tam opryskliwie mu zapodał, a na to Kasper, chłop, jak góra, chwycił mistrza za chabety i ściągnął go z chabety. Następnie plunął mu w oczy, zapodał kilka liści, aż Krzyżak usiadł, po czym chwycił siedzącego za brodę, postawił na nogi i mocno tę brodę wytargał. Tak to jest, jak się nie ma kasy na spłatę długów. Uczynił to przy całej armii. Na tym nie koniec. Poczekał chwilę, aż mistrz do siebie dojdzie, a następnie kazał im wszystkim wypierdalać z Prus. I wiecie co? Za dwa dni, Krzyżacy już byli w Królewcu.

Następnie pod wodzą swego zastępcy, niejakiego Ulrycha Czerwonki zostawił 2000 wojaków, którzy zostali czesko – śląską załogą owego zamku w Malborku. A sam z pozostałymi udał się w drogę powrotną na Śląsk przez Brandenburgię. Co se chłopaki po drodze połupili, pogwałcili i popalili, to ich i nikt już i tego nie odebrał.

Ale to jeszcze nie koniec.

Temu całemu Czerwonce nudziło się w Malborku, więc po dwóch miesiącach wysłał do Krakowa propozycję, że za 200000 guldenów floreńskich sprzeda polskiemu królowi ten cały Malbork. Suma niebotyczna. Ale Kazimierz przy pomocy Torunia i Gdańska oraz Żydów zebrał 178000 i Czech poszedł na to.
8 czerwca 1457 Kazimierz Jagiellończyk osobą własną wkroczył do Malborka i praktycznie, miasto należało do Polski, aż do rozbiorów.

Objęcia ziemi malborskiej nie oznaczało końca tej wojny, która toczyla się do1466, Było jeszcze jedno nieudane oblężenie Chojnic, była też zwycięska bitwa pod Świeciem. Polacy brali sukcesywnie górę, bo na placu pojawił się niejaki Dunin, wojak z żelaznymi jajami. Postac wymagająca osobnego wątku.

Pokój Toruński zaliczyć można do sukcesów, Polska odzyskała wiele ziem, w tym gdańską, samo miasto zachowało status wolego za sprawką Hanzy, ale to też inny temat, jakby. Państwo krzyżackie stało się lennem zależnym od Polski o niewielkim obszarze. Nikt wtedy nie przypuszczał, że należało dobić gada.

avatar
4096
  Subskrybuj  
Powiadom o